Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Co mówią Matce Bliźniąt

Co najczęściej mówią Matce Bliźniąt

 TOP 8

1. To chłopcy czy dziewczynki?

Jedna, podstawowa, żelazna zasada: bliźnięta to zawsze chłopcy LUB dziewczynki. ZAWSZE. Bez kompletnego sensu jest dość dobitne oznaczanie ubraniami, kocykami i innymi opakowaniami w dwóch i tylko dwóch kolorach: różowym i niebieskim. Dżender-srender.

2. Ojej, a zmieścisz się tu?

Na rynku jest dostępnych już całkiem sporo modeli wózków bliźniaczych. Nasz kombajn jest wersją jeden obok drugiego. Tak. Wiem. Może sprawiać wrażenie szerokiego. W rzeczywistości ma 74cm szerokości (nie czuję jak rymuję). A teraz szybciutko biegniemy po miarkę, albo pytamy wujka google! Jakiej szerokości są standardowe drzwi oraz standardowe pojedyncze wózki? Tadaaaam! Zaskoczenie? 😉 Tylko do Biedry nie wejdę nad czym niezmiernie ubolewam 🙁

3. No i jak Ty sobie dajesz radę?

Nie wiem. Jakoś daję. Nie zastanawiam się nad tym. Bardziej zastanawia mnie jak dają sobie radę Matki, których dzieci non stop płaczą (a przecież są takie), mają kolki, ciągle chorują; Matki, które nie mają nikogo (ale dosłownie NIKOGO) do pomocy, ledwo wiążą koniec z końcem lub chociażby Matki tzw. „rok po roku”, kiedy jedno dziecko wymaga totalnej uwagi, a drugie już biega i raczej kiepsko współpracuje.

4. Ciężko jest. Prawda?

A co jeśli powiem, że nie jest? Raczej nie uwierzą. Przecież z jednym niemowlakiem jest już masakra, a co dopiero z dwoma. A co jeśli bywa po prostu różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Nie mogę narzekać. Pan Bóg obdarzył mnie (póki co) w miarę bezproblemowymi dziećmi (EDIT: lub sporymi pokładami cierpliwości), ale jak większość (chyba?) Matek zastanawiam się czasem kogo najpierw wyrzucić przez okno, siebie czy je… Ha! Ha! Żartowałam! Nad tym się nigdy nie zastanawiam. Jakbym wyrzuciła najpierw siebie to nie mogłabym przecież ich wyrzucić, co nie?

5. A co jak płaczą na raz?

Hmmm… Przede wszystkim jest… bardzo głośno! Poza tym w zależności od dnia, przyczyny (bądź jej pozornego braku) oraz częstotliwości wycia:
• Kompletnie mam to w dupie i w ogóle mnie nie rusza, jestem kwiatem na tafli jeziora i robię swoje
• Kompletnie nie mam tego w dupie, rusza mnie to, mam ochotę je rozszarpać
Nadal jednak mam dwójkę dzieci co oznacza, że jakoś mi się udaje „przetrwać”.
Najczęściej jednak (ku być może zaskoczeniu pytających) bliźnięta płaczą nie bez powodu. Płaczą bo są głodne, zmęczone, znudzone, potrzebują zmiany pieluchy. Wystarczy wtedy spełnić ich „żądania” i jest względny spokój. Brzmi znajomo? Niespodzianka! Bliźnięta to też dzieci. Tak samo „normalne”, jak te „pojedyncze”. 😀 Szczerze mówiąc to wolę jak płaczą na raz. Wtedy jak już uda mi się wyeliminować przyczynę, to mam (przez chwilę ) święty spokój. Hardcore by był, jakby się darły na zmianę. 🙂

6. Dają chociaż troszkę pospać?

Dają. Zaskakujące. Na początku spałam po 1,5h na dobę. Oczywiście nie ciągiem tylko w „rzutach” po np. 20min. Pamiętam jak pierwszy raz przespałam ciurkiem 3h. Jak otworzyłam oko i spojrzałam na godzinę, to myślałam, że się popłaczę. Niestety (tak, tak NIESTETY) czas ma to do siebie, że strasznie szybko płynie, a przynajmniej mi, więc i takie noce szybko się skończyły. Moim dzieciom nadal zdarza się budzić w nocy, ale rzadko i na chwilunię (uhuh! Lucky Me!). Wbrew pozorom może być tak, że skoro pojedyncze niemowlę dość szybko zaczyna ładnie przesypiać noce, to trafi się i parka, która też przesypia. Niesamowite prawda?

7. Bliźnięta? A w ogóle niepodobne.

Bo przecież wiadomo, że ściemniam. Gwizdnęłam jedno z porodówki, żeby mieć do kompletu. Nic to, że syn – skóra zdjęta z ojca, a córka – ze mnie (podobno). Tak to jest wśród dwujajowych, że podobieństwo u nich jak u „normalnego” rodzeństwa, czyli może być wielkie lub żadne.

8. Chłopiec i dziewczynka? Ale super. No! To macie już z głowy.

Na pewno mamy z głowy pytanie, które dla piętnastoletniego związku (ojezu) byłoby codziennością czyli : Kiedy ślub?
Mamy też z głowy pytania, które następują, jak już „odhaczy się” małżeństwo, a więc:
• Kiedy dziecko?
• Kiedy dziecko?
• To kiedy dziecko?
• A dzidziuś kiedy?
• Kiedy powiększycie rodzinkę?
• KIEEEEDYYY DZIEEEECKOOOOO?
I dalej:
• A kiedy drugie?
• A kiedy siostrzyczka dla braciszka?
• A kiedy braciszek dla siostrzyczki?
W tym miejscu wyrazy współczucia dla Rodziców jednojajowych! Dwie dziewczynki? No to teraz czas na chłopca! Itd. …
Ja tam nie czuję, żebym miała coś „z głowy”… Jak już dom wyposażony, wózek kupiony, dwa foteliki itd. no to przecież szkoda, żeby się zmarnowało tylko dla jednej pary, a ponieważ lubię wyzwania – dawać trojaczki!

Oczywiście w 90% przypadków pytania i zaczepki są bardzo miłe, a ciekawość jest rzeczą ludzką. Matka Bliźniąt chętnie też w 90% przypadków na nie odpowiada. Także, jeśli kiedyś mnie spotkasz, to absolutnie się niczym nie przejmuj. Pytaj! Chętnie odpowiem po raz 154. 🙂

 

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała.

Inline
Inline