Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Matka jest tylko jedna czyli Dzień Mamy TwinMamy

Nie wiem jak to się stało i kiedy to zleciało. Pamiętam, jak niemalże dopiero co szykowałam niespodzianki na Dzień Mamy, bazgrząc jakieś krzywe życzenia na mniej lub bardziej zgrabnej laurce. W szkole ćwiczyliśmy piosenki i wierszyki na tę okazję pod czujnym okiem lekko psychopatycznej Pani od muzyki. Dziś sama jestem Mamą i świętuję ten dzień po raz drugi.

 

Mogłabym spróbować pokusić się o jakieś wzniosłe refleksje na temat macierzyństwa, ale tego nie zrobię. Będąc w ciąży zastanawiałam się jak to będzie, jaką będę Mamą? Okazuje się, że chyba zupełnie normalną, ale tak na prawdę nadal nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie „Co ze mnie za Matka?”. Chyba po prostu cały czas się uczę. Cały czas się przyzwyczajam i oswajam z tą rolą, która mimo wszystko nadal jest dla mnie nowa. Dni mijają bardzo szybko. Dzieci rosną, jak debet na koncie w okresie letnich wyprzedaży. Wszystko się zmienia, a ja nadal nie potrafię ogarnąć, jak to się dzieje, że nadal wszyscy żyją i mają się dobrze. Gdybym miała podsumować moje dotychczasowe macierzyńskie poczynania pierwszym słowem, które przychodzi mi na myśl jest „spontan”. Nie wiem jak to wszystko się dzieje. Nie czytam mądrych książek, nie chodzę na kursy. Może powinnam? Są takie w ogóle? Mam nadzieję, że nie ma, bo już wyrosłam z zakuwania i siedzenia w książkach. Spontan póki co chyba najbardziej mi odpowiada. 

Kiedy mówię Mama nie myślę o sobie. Dopiero dreptające dwa małe człowieki, lekko niezdarnie niosące kwiatek i podarek, przypominają mi, że przecież i ja dziś świętuję. Tak na prawdę jednak w Dniu Mamy myślę przede wszystkim o mojej Mamie. To Jej święto. To dzięki niej jestem tym kim jestem i nie mam na myśli tylko i wyłącznie genów związanych z piegami, talentem wokalnym czy umiejętności do porządnego zaraz-mnie-szlag-trafi. Mama Aj low ju!

Zapomnijmy  dziś na chwilę o tych w kółko powtarzanych „mądrościach”, o Matce, która nie ma dla siebie czasu, jest niewyspana, nikt nie płaci jej za ciężką pracę, nie bierze zwolnienia i nie ma wolnych weekendów. Chyba każda Matka, bez względu na staż, doskonale wie, czym jest macierzyństwo. To nie jest jakieś wielkie zaskoczenie, że Matki czasem zarywają noce, odpowiadają za mnóstwo obowiązków w domu czy, co gorsza, muszą chodzić na zebrania w podstawówce i prać śmierdzące skarpetki dojrzewających nastolatków. Macierzyństwo jest piękne nie tylko wtedy, kiedy dzieci śpią albo wyjadą na weekend do dziadków.

Bycie Mamą jest jedną wielką przygodą pełną zwrotów akcji i niezaplanowanych zdarzeń zarówno tych łatwych, jak i trudnych. Świętujmy więc. Niech to będzie dzień przepełniony pozytywnymi emocjami związanymi ze szczęściem, spełnieniem, wzruszeniem, wdzięcznością, a czasem też tęsknotą za tymi, których już z nami nie ma, bo Matka jest tylko jedna.

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała.

Inline
Inline