Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Idealne Święta – przepis last minute

Ewidentnie z końcem roku rozwinęłam w sobie klasyczny blogerski stuprocentowy wiem-wszystko-najlepiej-więc-wam-powiemnizm. W związku z tym na dwa dni przed opłatkiem, Mikołajem, pasterką i wszechobecnym „Ale się nawpierdalałem, zjem jeszcze” przedstawiam banalną i błyskawiczną receptę na idealne Święta. Jeśli więc czujesz, że karuzela przedświątecznego nieogarnięcia rozpędziła się do wszelkich możliwych granic wytrzymałości zrób sobie kawę, usiądź i przeczytaj ten tekst. Już za chwilę rozwiąże on wszystkie Twoje okołokrismasowe problemy. W zasadzie to odpuść sobie kawę. Tekst jest tak prosty i krótki, że wchłoniesz go zanim czajnik wesołym pikaniem lub w wersji oldskulowej gwizdem, ogłosi nadejście wrzątku.

 

Pierwsze primo

Pierwsza i najważniejsza sprawa, którą sądząc po rokrocznej liczbie statusów, memów, życzeń i rozmów, należy wyjaśnić od razu. Niech nie zaprząta Twojej strapionej głowy myśl o narzędziu tortur czyhającym podstępnie w każdej łazience. O ile ostatnie dni, czy tygodnie nie polegały głównie na nieustannych pracowniczych, przedszkolnych, szkolnych, klubowych, czy innych ogólnoprzyjacielskich wigiliach, przeplatanych testowaniem przepisów na idealny piernik, a świąteczne obżarstwo rzeczywiście zamkniesz w trzech dniach, plus maksymalnie dwa na rozsądne dojadanie resztek, to prawdopodobieństwo przemiany w dużo bardziej spektakularnego wieloryba, niż się nim było przed gwiazdką, jest bliskie zeru. Kropka. Sorry. Co się przez tygodnie żarło, to się zeżarło. Oczywiście koniec roku jest świetnym momentem na planowanie oszałamiających przemian, ale na Jezuska Nowonarodzonego i pamięć Babcinych pierogów, zacznij się o to martwić po 26 grudnia.

Porządki

To co posprzątaliście jest już posprzątane. Resztę olejcie. Jezus nie obrazi się, jeśli nie umyliście dla niego okien czy nie zrobiliście porządku w szafie. Pamiętajcie, że Święta to tak naprawdę urodzinowe party gościa, który przyszedł na ten świat w ubogiej stajence. Poza tym znany jest z raczej łagodnego usposobienia, miłosierdzia, mądrości i takich tam, a nie z kompulsu perfekcyjnej pani domu. Większą przykrość sprawi mu zapewne fukanie na siebie nawzajem za nie do końca lśniące szafki  i przerzucanie odkurzaczem, mokrą ścierą czy letnimi ubraniami, które na Święta już bankowo miały wylądować w pawlaczu. Mierzcie siły na zamiary. Za dwa dni Wigilia. Przetarcie kurzy, poskładanie prania czy przelecenie odkurzaczem i/lub mopem naprawdę wystarczy. Mała podpowiedz też jest taka, że Mikołaj przyjdzie również do nieperfekcyjnie błyszczącego mieszkania, a do porządkowych frustratów już nie tak chętnie.

Prezenty i okołoświąteczny szoping

Ja wiem. To co się dzieje w centrach handlowych, aż prosi się o zakupowe odpięcie wrotek. Przeceny przecen i rabaty na zniżki. Aż grzech nie kupić! Wszystko nagle takie potrzebne, a jak niepotrzebne to na prezent się nada. Jeżeli już naprawdę musicie znaleźć jeszcze jakiś podarek to zróbcie to ograniczając się do konkretnego sklepu/centrum handlowego. Nie jeździcie po pięciu różnych. Nie spędzajcie ostatnich momentów przed wigilią na zapieprzaniu po sklepach w poszukiwaniu idealnego szalika. Dużo większym prezentem będzie wspólne świętowanie w miłej rodzinnej atmosferze, niż wpadniecie do domu zmordowanym w ostatniej chwili, ledwo wyrabiając się na pierwszą gwiazdkę.

Kucharzenie i świąteczne dekoracje

Jeśli chodzi o ten element przygotowań świątecznych to możecie szaleć do woli. Nieważne czy jesteś masterszefem, czy umiesz jedynie przypalić herbatę. Wspólne lepienie uszek, czy pieczenie pierników lub chociażby niezdarne dekorowanie ich. Nakrywanie do stołu, chowanie sianka pod obrusem, wieszanie łańcuchów i bombek na choince. To tu budujemy atmosferę tych konkretnych Świąt. To tu budujemy więź rodzinną i naprawdę spędzamy czas razem. Przy kapuście z grzybami i lampkach choinkowych. Przy dźwiękach amerykańskich krismas songów i polskich kolęd. Przy zapachu gotującego się kompotu z suszu. Tu i teraz. Razem. A nie na oknie ze ścierką lub w kolejce w haemie na pięć minut przed zamknięciem. To tu tworzą się wspomnienia, które zostaną z nami na zawsze. Niech będzie to coś pięknego i pachnącego magią, a nie szaleństwem, frustracją i niepotrzebnym ciśnieniem.

Kończąc wywód

Cudownych, spokojnych, radosnych, rodzinnych, magicznych, pysznych i pięknych Świąt. Bądźcie blisko. Bądźcie dla siebie. Bądźcie tu i teraz. Bądźcie jak nigdy, a te Święta będą idealne i niezapomniane.

choinka

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała. Nie krępuj się. Możesz też udostępnić.

Inline
Inline