Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Jak rozmawiać z Matką Bliźniąt – PORADNIK

Matka Bliźniąt jest jak pomieszanie baby z brodą z Angeliną Jolie. Trochę wzbudza podziw, trochę ciekawość, trochę przerażenie. Nie wiadomo do końca czy zazdrościć czy współczuć. Nie wiadomo co mówić i jak się zachować. Nie wiadomo jak zareaguje i nawiasem mówiąc nie ryzykowałabym kontrowersyjnych działań. Nie możesz mieć pewności, czy wzięłam już dzisiaj leki.

 

Postanowiłam wspaniałomyślnie pomóc każdemu, kto będzie miał okazję stanąć po raz pierwszy oko w oko z Matką Bliźniąt.

 

TAK MI DOBRZE, TAK MI MÓW…

CZYLI CO MÓWIĆ, A KIEDY UGRYŹĆ SIĘ W JĘZYK. MOCNO.

 

MÓWIĆ

„Ty urodziłaś Bliźniaki? W ogóle nie widać!”

I to jest coś! Pewnie, że nie widać!. Moje smukłe zgrabne ciało, nogi długie jak szyja żyrafy i idealnie płaski brzuch z kaloryferem, który jest pierwowzorem wszystkich kaloryferów świata, powodują, że jest to wręcz niewyobrażalne, jak mogłam pomieścić dwie ludzkie istoty nawet niewielkich rozmiarów w tym filigranowym wręcz ciele bogini. A przynajmniej tak się czuję, jak to mówisz, więc nie krępuj się. Jeżeli jest szansa, że widziałeś mnie przed ciążą wspomnij, że teraz chyba wyglądam szczuplej. Jeżeli się nie widzieliśmy, to też tak powiedz. Nie zorientuję się, albo uznam że jesteś moim cichym wielbicielem/wielbicielką, co też miło łechce ego.

 

NIE MÓWIĆ

„Promieniejesz!”

Co w ogóle do znaczy to słowo? Tak serio. Że świecę? Ale od czego?

„Macierzyństwo Ci służy”

Służy to mi papier toaletowy do podcierania tyłka. Tyle w temacie.

 

 

MÓWIĆ

„Zazdroszczę Ci.”

To proste, cudowne zdanie wyrażające zachwyt, podziw i uwielbienie w jednym. Zdecydowanie masz mi czego zazdrościć. Możesz też dorzucić, że marzą Ci się bliźniaki. W nagrodę chętnie pozwolę Ci poprzebywać z twoim marzeniem, kiedy ja np. skoczę sobie do kosmetyczki, fryzjera, na zakupy, solarium, saunę. Generalnie wrócę po trzech dniach. Nie ma za co.

 

NIE MÓWIĆ

Jeszcze jedno „Ale Ci musi być ciężko” i rzygnę. Obiecuję!

 

MÓWIĆ

„Wykapana Mamusia! Nie wyprzesz się ich. Nie ma szans!”

Wiadomo. Dorzuć jeszcze do tego inteligencję, talenty, poczucie humoru, estetyki, zamiłowanie do sportu, zdrowego trybu życia i zwierząt, mocną głowę i nawyk opuszczania klapy w kiblu. Wszystko co najlepsze ZAWSZE po Matce.

 

NIE MÓWIĆ

„Och śliczne! Ale do kogo one są podobne?”

Naprawdę? NAPRAWDĘ? 8 miesięcy nieustających mdłości wymieszanych ze zgagą, bólów pleców, stawów czasem chyba nawet paznokci, 6 miesięcy kłucia się jak narkoman dzień w dzień, plus 25kg na wadze w momencie rozpakowywania, przymusowe leżenie przez tyle czasu, że zapomniałam jaki rozmiar butów noszę, a potem 154 godziny ciągiem bez snu, a Ty się pytasz do kogo są podobne? Do mnie. Czaisz?. DO MNIE.

 

 

MÓWIĆ

„Czeka Cię przygoda życia!”

Pewnie, że czeka! 1:0 dla Ciebie zuchu, że nie próbujesz mi wcisnąć kitu, że będzie różowo, cukierkowo i wspaniale. Poza tym przygoda kojarzy się z przyjemnym, nieznanym, ekscytującym, zaskakującym ale i wyczerpującym czasem wyzwaniem. Dokładnie tym jest wychowywanie Bliźniąt. Trafisz więc w punkt. Konkret. Matka Bliźniąt lubi konkret.

 

NIE MÓWIĆ

„Oj to będzie ciężko. Naciesz się bo potem się zacznie. Oj zobaczysz, że będzie… „

Nawet. Nie. Próbuj. Jeśli nadal nie wiesz czemu, to sobie poczytaj TUTAJ.

 

 

Najważniejsze już wiesz. Możesz wpaść na kawę. Powodzenia.

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała. Nie krępuj się. Możesz też udostępnić oraz skomentować.

Inline
Inline