Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Jak to robi TwinMama: POWRÓT ZE SZPITALA

Jeżeli  jesteś przyszłą Mamą Bliźniąt, prawdopodobnie poszukujesz różnych informacji, jak zorganizować sobie świat z dwójką noworodków. Niespodziewanie, idealnie wręcz, mam dla Ciebie kilka wspaniałych, ratujących życie i niezastąpionych porad.Ojciec! Też czytaj! Jak przetrwać czas po powrocie z dziećmi ze szpitala do domu?

1. Nie czytaj, nie słuchaj, nie zapamiętuj wskazówek zawierających słowa i/lub frazy:

  • dramat,
  • masakra,
  • trauma,
  • zero snu, jedzenia, nawet na siku nie ma opcji
  • najgorszy okres,
  • najgorzej będzie bo/gdy,
  • pierwsze 3, 2, 7 (wpisz dowolną liczbę) miesięcy jest najgorsze,
  • musisz, mieć pomoc, bo jak nie, to nie dasz rady,
  • na początku, przygotuj się na najgorsze

Tutaj zasadniczo mogłabym zamknąć kącik porad w tym temacie.

Tak. Pewnie będzie w jakiś sposób ciężko. Tak. Będziecie musieli się wielu rzeczy nauczyć, i wielu rzeczy nauczyć swoje dzieci. Tak. Z czasem będziecie mieli coraz większą wprawę. Jeżeli jednak już zaczęłaś poszukiwania porad w Internecie, wśród znajomych czy może nawet w ciut bardziej (niż forumki) profesjonalnej literaturze, to prawdopodobnie oznacza, że się boisz. Może nie moczysz łóżka co noc… Chociaż nie. Zaraz… To stwierdzenie w kontekście ciąży nabrało nagle nowego znaczenia… Może więc… nie umierasz ze strachu, (a może właśnie umierasz?). Tak czy siak, stresujesz się w mniejszym lub większym stopniu. (NO RACZEJ!) Tylko po jaką cholerę jeszcze ładować sobie do głowy frazesy, które w niczym nie pomogą. Macierzyństwo chyba zawsze wiąże się z trudnościami, wyzwaniami itd. To nic nowego. Daruj więc może sobie wchłanianie wskazówek tych  „życzliwych”, co to już „tyle przeszli” i o życiu wiedzą wszystko. Dżast sejin… Jeżeli jeszcze się nie miałaś okazji się nasłuchać, to zapraszam TUTAJ.

 

Chętnie sprzedam Ci kilka patentów, nie dodając do tego mrożących krew w żyłach wstępów. Będzie super. I czeka Cię przygoda życia. Koko Dżambo i do przodu. Będzie dobrze.

Lista porad według TwinMama:

  1. Zaopatrz się w zeszyt. I długopis. Dużo długopisów. Bo długopisy się gubią. Zawsze. Ale w sumie, to każdy wie. W zeszycie zapisuj wszystko, co wyda Ci się przydatne, z podziałem na dwie kolumny ofkors, a najlepiej na cztery. W pierwszej kolumnie – godzina danej sytuacji, w drugiej – cóż to konkretnie było i to wszystko razy dwa. Kupy, pory spania i pory karmienia, ile minut, który cycek lub ile mililitrów mieszanki. Zapisuj wagę dzieci, jeżeli macie zalecenie, aby ją kontrolować. Zapisuj pojawienie się wysypki lub inne specyficzne objawy. Jest szansa, że przy dwójce noworodków i odrobinie zamieszania (przecież wiadomo, że Bliźniaki = tylko odrobina zamieszania na codzień 😉 ), możesz nie zapamiętać, który dzień już to oko ropieje lub od kiedy gil wisi do pasa. Być może, wiedza taka, będzie przydatna w przypadku konieczności wizyty u lekarza. Dodatkowo możesz zapisywać pierwsze wyjście na spacer, pojawienie się pieprzyka nad prawym kolanem, pierwsze odwiedziny prababci czy pierwsze „O Matko! To moja stopa!”, pierwszego zęba, drugiego pierwszego zęba itd. Oprócz tego, że pomoże to w zorganizowaniu życia, będziecie mieli super pamiątkę. Zwykły zeszyt, to od teraz TEN ZESZYT.
  2. Śpij kiedy dzieci śpią. W tym momencie przez oczami staje mi całkiem popularny nazwijmy to „mem”, który głosi coś w stylu: „Rozumiem, że skoro mam spać kiedy dzieci śpią, to powinnam też sprzątać kiedy one sprzątają, gotować, kiedy one gotują i prać kiedy one piorą?”. Chwila, chwila… Czy każdego dnia musisz wykonać te wszystkie czynności? OCZYWIŚCIE, że w domu zawsze jest coś do zrobienia. Z drugiej strony, mogę się założyć, że nie co dzień będziesz padać na twarz, nie wiedząc jak się nazywasz. Będzie raz lepiej, raz gorzej. Zwłaszcza na początku twój odpoczynek i fizyczne dojście do siebie, są niezwykle ważne. Rzekłam.
  3. Stały, wspólny rytm dnia. Im szybciej uda Wam się go ustalić, tym lepiej. Na początku ciężko jest oczekiwać jakiejkolwiek systematyczności i zgrania od dwóch noworodków. Najłatwiejszym do ustalenia dla nas punktem dnia i pierwszym, który wprowadziliśmy w zasadzie od razu po powrocie ze szpitala, był „rytuał” kąpieli. Wyznaczyliśmy jej stałą godzinę i całą resztę następujących po niej czynności, zmierzających do zameldowania młodzieży we wyrkach. Z czasem doszły stałe pory karmienia, spacerów itd. Wiadomo, że dzieci „lubią” stałość. Twixy lubią to podwójnie.

 

  1. Intuicja, twoje potrzeby i dbałość o WŁASNE samopoczucie. Spora szansa, że jeśli nie dopadnie Cię pieprzony Bejbiblus (Fuck you man!), to będziesz czasem po prostu zmęczona. Emocje, hormony, tysiące pytań ciekawskich sąsiadek, odwiedziny nagle odnalezionych członków rodziny, ze strony wujka-siostry-szwagra-matki, bo każdy chce na żywo zobaczyć bliźniaki… Nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Trzymaj rękę na pulsie, ale nie nakładaj na siebie presji, że musisz wiedzieć wszystko tu i teraz i zawsze czuć się podwójnie szczęśliwą, podwójną młodą (podwójnie młodą!) Matką. Ucz się dzieci, a dzieci będą uczyć się Ciebie. Wszystko przyjdzie z czasem.
  2. Nie czytaj forumków, zwłaszcza jeżeli dzieje się coś, w twoim mniemaniu, poważnego. Forumki nie są żródłem wiedzy medycznej! Jeżeli czujesz taką potrzebę, skontaktuj się ze spacjalistą. Chyba, że chcesz wywołać trzecią wojnę światową lub poprosić o ciekawe propozycje wzoru tapety w sypialni. Chociaż lepiej nie. Kolor ścian tez może być niezłym ogniskiem zapalnym. Szansa, że dokopiesz się do sensownej porady i konkretnej odpowiedzi na pytanie, które zadałaś, jest bliska szansie zobaczenia Mikołaja, zanim zeżre wszystkie ciastka z talerzyka i zwieje przez komin.
  3. Ostatnia i chyba najważniejsza „złota rada”. ZACHOWAJ SPOKÓJ. Dasz radę NA PEWNO. Nie Ty pierwsza te bliźniaki z siebie wyplujesz i nie ostatnia. Spokój. SPOKÓJ. Bo tylko spokój nas uratuje…
Inline
Inline