Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Matka Celebrytka

 

Nie trudno domyślić się, że bycie Matką Bliźniąt nie jest najprostszą sprawą.

Być może jednak, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że fucha ta wymaga również spełnienia pewnych ściśle określonych warunków, związanych z codziennym funkcjonowaniem w społeczeństwie. Zanim więc ustawisz się w kolejce po Bliźniaki, przeczytaj kilka poniższych wskazówek.

 

Kilka podstawowych zasad związanych z byciem Matką Bliźniąt to między innymi:

  1. Matka Bliźniąt nie może wyjść z domu bez mejkapu.
  2. Nie może być nieuczesana, mieć brudnych włosów.
  3. Nie może być ubrana w byle co.
  4. Nie może mieć bladego wymęczonego ciała, cellulitu, falującego tu i ówdzie tłuszczu czy chociażby sławnych muffintopsów

Innymi słowy Matka Bliźniąt MUSI (no sorry…) być ZAWSZE „zrobiona”.

 

Dlaczego ?

Bo Matka Bliźniąt to Celebrytka. Nigdy nie przejdzie niezauważona. No bo ile razy dziennie mijasz na ulicy Matkę z wózkiem? 1… 5… 12… Może wcale ? Nieee na pewno jakieś dziś mijałam… Ale jeśli już widzisz Matkę z wózkiem bliźniaczym… To wiesz, że ją widzisz. Kodujesz to w pamięci. Zauważasz i obczajasz, a przynajmniej tak robi większość napotkanych osób zazwyczaj niespecjalnie się z tym kryjąc.
Przerażenie w oczach „uuu… bliźnięta… ale musi mieć przesrane… o matko ile to roboty… na bank nie śpi po nocach… na pewno płaczą na raz, albo na zmianę… albo na raz, a potem na zmianę…”. Usłyszane za plecami np. „Zobacz. Bliźnięta… ale maassssaaakraa.” True story.

Matka Bliźniąt łamie „stereotypy” i bezpodstawne przypuszczenia.

Matka Bliźniąt ZAWSZE jest umalowana i radośnie wypina pierś odrobinę tylko tkniętą ciążą i upojnym acz krótkim (w moim przypadku) okresem karmienia.

Matka Bliźniąt gryzie się w język, jak po raz setny słyszy, jak to cudownie mieć tak wspaniałe Podwójne Szczęście, kiedy to Podwójne Szczęście darło się od rana nie wiadomo czemu i Matka jedyne o czym marzy, to oddać ów przechodniowi Podwójne Szczęście przynajmniej na popołudnie.

Matka Bliźniąt ma do perfekcji opanowane uśmiechy, skinienia głową, delikatne i pełne rozrzewnienia gesty rozpływania się nad własnym Podwójnym Szczęściem.

Matka Bliźniąt jest mistrzem uników, nagłych skrętów, nieprzewidzianych konieczności wyszukania czegoś w koszu pod wózkiem, gdy z naprzeciwka nadchodzi 158 tego dnia rozanielona staruszka z gratulacjami i milionem pytań.

Matka Bliźniąt ZAWSZE ma ze sobą przeciwsłoneczne okulary. Na wypadek słabości, braku sił lub weny do stosowania wyżej wymienionych strategii. Zza okularów nie widać, że widzę. Niech myślą, że nie zauważyłam. Wspaniale sprawdzają się też słuchawki.

A poza tym…

Wbrew pozorom Matka Bliźniąt często czuje się jakoś tam wyjątkowa i że może „daje radę” … i że to może nie takie hop siup te Bliźniaki… i takie „celebryctwo” bywa przyjemne… Ale Matka Bliźniąt nie odczuwa sodówy. Nie uważa się za „niewiadomokogo”.

Matka Bliźniąt mijając inne Matki Bliźniąt ma na uwadze fakt, że mogą one akurat mieć kurwa-dlaczego-nie-wzięłam-okularów-przeciwsłonecznych-moment w swoim życiu. W związku z tym Matka Bliźniąt nie zaczepia innych Matek Bliźniąt, a jedynie delikatnie i nienachalnie uśmiecha się porozumiewawczo ze spojrzeniem mówiącym „ja wiem…”

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała.

Inline
Inline