Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

No to kiedy wracasz do pracy?

Są takie pytania, które zadane matce mogłyby być przejawem zwykłej ludzkiej ciekawości czy zainteresowania. Takie tam zwykłe „cześć , jak leci?” Są też pytania, które powodują, że matki są gotowe wydrapać sobie nawzajem oczy.

 

Istnieją pytania, które delikatnie rzecz ujmując budzą niezbyt pozytywne emocje. Czemu? No  właśnie. Co czujesz, pierwsze skojarzenie, pierwsza myśl z tyłu głowy gdy ktoś pyta:

Wolałabyś cesarkę czy poród naturalny?

A jak ty rodziłaś?

Karmisz?

Jeszcze karmisz?

Już nie karmisz?

Jeszcze w pieluszce?

Już na nocnik sadzacie?

Szczepicie?

Mogłabym wymieniać i wymieniać.

Nigdy do końca nie wiadomo czy ktoś pyta ze zwykłego zaciekawienia czy też po to, żeby spuścić na Ciebie wiadro szamba zwanego „Własne kompleksy i niepowodzenia życiowe do odegrania się na innych. Zestaw startowy.”

Te pytania zmieniają się wraz z etapami rozwoju potomstwa. Jest jednak jedno, które przewija się nieustannie. Mam wrażenie, że matka spotyka się z nim już w momencie poinformowania świata o ciąży. 

 

Kiedy wracasz do pracy?

 

Super, że jesteś w ciąży. Gratulacje. Niech dzidzia zdrowo rośnie, a jak już urodzisz to myślałaś już o tym, kiedy wrócisz do pracy?

Gratulacje! Dzielna mama! I dzidziuś śliczny i zdrowy. Zaraz pewnie da w kość. Wiesz już kiedy wracasz do pracy?

Pół roku? No proszę. Kiedy to zleciało. Pewnie zaraz wracasz do pracy?

O wow! Już roczek. Sto lat i wszystkiego najlepszego dla was. Czyli pewnie wracasz do pracy?

Nie idzie do żłobka? To kiedy wracasz do pracy?

Jak tam żłobkowa adaptacja? Pewnie zaraz wracasz do pracy?

Już przedszkolak. Niesamowite. Co za doroślak. A Ty teraz wracasz do pracy, tak?

W niektórych przypadkach mam wrażenie, że w tym całym macierzyństwie to to dziecko jest spoko, ale w sumie to… kiedy do pracy wrócisz?

Może jesteś mamą, która tylko przebiera nóżkami, żeby wrócić do pracy jak najszybciej?

Może chcesz wrócić do pracy w określonym momencie, ale dzieje się coś co ci to uniemożliwia?

Może nie planujesz konkretnie powrotu do pracy i dzieje się to raczej spontanicznie?

Może całym sercem zostałabyś „w domu”, ale realia są takie, że musisz wrócić do pracy jak najszybciej?

Może twoje życie wypełnia dom i dzieci i masz możliwość się temu poświecić?

Którą mamą jesteś? A teraz powiedz, która mama jest najlepsza? A która najgorsza?

Nie od dziś wiadomo, że każdy z nas jest inny. Każda mama, każde dziecko, każde macierzyństwo, sytuacja materialna czy chociażby zdrowotna. Nie zapominajmy o tym. Czy bez tego „powrotu do pracy” lub chociaż konkretnego planu jest się kimś niekompletnym? Wybrakowanym? Gorszym?  Nie, nie i jeszcze raz nie.

Nie zaglądajmy nikomu do portfela. Nie wnikajmy w układy czy priorytety. Nie pozwalajmy na to innym. Wracasz do pracy zanim twoje dziecko odkryje własne dłonie? Super. Wracasz do pracy po pierwszych urodzinach? Trzecich? Piątych? Nie wracasz? Też super. To jest tylko twoja i twojej rodziny sprawa i nie pozwól, by stała się publiczną. Nikt nie ma prawa tego oceniać.

Macierzyństwo to kawał roboty do wykonania dzień w dzień. Bez względu na wiek czy liczbę dzieci. Obowiązki po prostu się zmieniają. Kucharka, pielęgniarka, sprzątaczka, zaopatrzeniowiec, opiekunka do dzieci, logistyk, kierowca, korepetytor. Mam wymieniać dalej? To są kolejne etaty do wypełnienia.  Kiedy więc znowu ktoś zapyta „To kiedy wracasz do pracy?” odpowiedz ze spokojem:

„Przecież wróciłam do pracy. Z dniem narodzin mojego dziecka. Ja po prostu zmieniłam zawód”

 

 

__________________________________________________________________________

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, koniecznie daj znać.

Zostaw komentarz tu lub na Facebook’u. Polub, a nawet udostępnij śmiało.

Wtedy widzę, że nie piszę w próżnię, że jesteś tam, po drugiej stronie. Dzięki!

Znajdziesz mnie też na Instagramie o TU

Inline
Inline