Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Raz, dwa, trzy… próba mikrofonu

Dlaczego nie powinnam prowadzić bloga?

  • Nie cierpię blogów!!! Jest ich pierdyliard i prawie wszystkie mnie mega irytują i żenują.
  • Nie umiem pisać. Prawdopodobnie 😉 piszę bez ładu i składu oraz nie umiem stawiać przecinków (O! Czyż nie tak jak większość „blogerów”?). W liceum z wypracowań najczęściej dostawałam tróję. Nie do końca rozumiem dlaczego i nadal zdarza mi się budzić w nocy z krzykiem. Na bank „baba się uwzięła”. Na szczęście przestałam moczyć łóżko.
  • Naprawdę wystarczająco dużo ludzi stwierdziło, że tylko oni mają takie świetne pomysły i spostrzeżenia. Tylko oni chodzą ze swoimi dziećmi na spacer do zoo. Biegają po lesie lub mieście lub górach lub nad morzem. Gotują obiady. Tylko oni znają się tak świetnie na kosmetykach. Są najbardziej eko, najbardziej fit, najbardziej vege, najbardziej wow!
  • Nie mam wspaniałych nowatorskich pomysłów. Nie znam się na niczym specjalnym. Nie mam manii wielkości, ani potrzeby zbawiania świata. Nie postanowiłam też (o dziwo!) zostać jedynym słusznym głosem w jakiejś mniej lub bardziej istotnej sprawie. Ostatnimi czasy zajmuję się głównie byciem Matką. #matkasiedziztyłu
  • Nie jestem narcyzem z nieograniczoną, nieustanną potrzebą wylewania swojej cudowności do sieci, aby inni mogli się w niej troszkę po pławić i zostawić lajka

Dlaczego więc? Dlaczego?? Oh God Why??!

  • Bo tak
  • Bo mogę
  • Dla hejtu
  • Dla fejmu
  • Dla wielkich pieniążków
  • Bo nie spotkałam nigdzie bloga Matki Bliźniąt, który mogłabym sobie poczytać i stwierdzić „Hej! Totalnie Cię rozumiem! Też tak mam!” Będę więc sobie czytać do poduszki i jarać się, że ktoś też tak ma i tym samym podsycać drobne zaburzenia psychiczne, które posiadam
  • Bo może ktoś będzie chciał to przeczytać (moja Mama na pewno).
  • Bo być może znajdą się inne Matki Bliźniąt (albo nie bliźniąt 😉 ), które też szukały i nie znalazły, a tu znajdą
  • Bo chcę zatrzymać pewne chwile, ale nie tylko dla siebie
  • Bo szukałam „bliźniaczych skupisk” w Internecie i niewiele znalazłam
  • Bo najwyraźniej lubię sama sobie zaprzeczać 😉
  • Bo miałam w życiu 150 tysięcy różnych głupszych lub mądrzejszych pomysłów, do których zrealizowania zabrakło mi odwagi, samozaparcia, tupetu czy jak kto woli wiary w siebie. Koniec końców ktoś wpadał na taki pomysł, a mnie trafiał szlag. Taka próba charakteru 🙂
  • Bo wszyscy mogą to ja też
    A na koniec najważniejsze:
  • Bo tak jak człowiek bez fejsbuka nie istnieje, tak matka bez bloga to nie matka!

Pamiętając, żeby „te plusy nie przysłoniły nam minusów” – oto jest. #TwinMama

Jeżeli uważasz, że jestem stworzona do tej roboty, zostaw kciuka TUTAJ. Jeśli tak myślisz, a kciuka nie zostawisz, to uschnie Ci wskazujący palec niedominującej ręki. Ja bym nie ryzykowała. Nie krępuj się. Możesz też udostępnić. 

Inline
Inline