Blog Matki Bliźniąt – TwinMama.pl

Czego brakuje TwinMamie

Od momentu w którym dowiedziałam się, że dane mi będzie wypluć na ten świat bliźniaki zrozumiałam, że wiele rzeczy będzie się teraz dziać podwójnie (no raczej).Dwa razy więcej radości, dwa razy więcej zakupów (tak! :D), dwa razy więcej kup i rzygów na ubraniu. Często spotykany zachwyt, podziw i zazdrość otoczenia dopełniły dzieła i moja radość związana z tą podwójną wygraną sięgnęła podwójnego zenitu. Wydawać by sie mogło ze w związku z tym nie może być już lepiej i nigdy w życiu nie odczuję pustki czy braku, chyba że o portfelu wspomnimy. A jednak jest kilka rzeczy których mi w tym moim podwójnym życiu brakuje. Jeśli już miałabym sie do czego przyczepić. Może „brakuje” nie jest najlepszym słowem. Może jestem po prostu ciekawa. Kilka takich „banałów”. Dla wielu osób, które nie posiadają jeszcze dzieci lub przytrafił się im na razie jeden bobas lub dwa, ale jeden bobas już nie jest takim bobasem i raczej ogarnia się sam.

  1. Jak to jest z jednym

Kiedy tylko jedno płacze na raz i nie trzeba sie zastanawiać, które najpierw „pocieszyć” , które wziąć na ręce lub tez nie brać wcale, bo jak sie oba przyzwyczają do noszenia to kaplica. Kiedy jedno właśnie udało się uspokoić, to drugie zaczyna arie, bo skoro już tak cicho się zrobiło to trza czymś tę pustkę wypełnić. Kiedy wózek jest pojedynczy i można wszędzie bez problemu wleźć lub w ogóle wrzucić osobę w chustę i ruszyć w świat, a jak już się gdzieś idzie, to zawsze jedno z Rodziców ma wolne ręce i można się w ten sposób wymieniać.  I mogłabym tak długo jeszcze wymieniać.

  1. Jak to jest w „normalnej” pojedynczej ciąży…

… bez wiecznie nad głowa wiszącego statusu „wysokiego ryzyka”. Jak to jest, kiedy wszystko wolno, ale bez adnotacji ” no chyba że jest to ciąża mnoga”. Kiedy w szpitalu nie zbiegają się wszyscy studenci medycyny, co na pojedyncze ciąże się już napatrzyli. Kiedy śledzisz wszystkie wspaniałe aplikacje, portale, forumki opisujące szczegółowo przebieg ciąży, a na koniec czytasz znowu… „no chyba że jest to ciąża mnoga”

  1. Jak to jest rodzić naturalnie

Wielkie ukłony dla TwinMatek, które rodziły siłami natury. Mi, głównie za sprawą wypięcia się dupą do świata jednego z Twixów nie było to dane, ale wiem, że często również wśród lekarzy nie jest to zbyt popularna praktyka – dopuszczanie do SN no bo… jak wyżej, „wysokie ryzyko”. A ja bym chciała. Serio. I żadne mrożące krew w żyłach historie tego nie zmienią.

  1. Karmienie piersią

Wiem, że to że nie karmię, nie jest tylko i wyłącznie kwestia bliźniąt, bo są takie TwinMatki ,które karmią i to nawet przez ładny kawał czasu. Nam się z różnych względów nie udało. I choć już dawno sie z tym pogodziłam, a nawet (o zgrozo! #złamatka) dobrze nam tak , jak jest, to ciekawa jestem trochę tej niby magicznej więzi, tego błogostanu jak z reklamy. Hardkorów laktacyjnych i pobudek co godzinę w nocy nie jestem ciekawa jakby co. #znamyto 😉

  1. Zakupy

Jak to jest, że nie martwię się kiedy znalazłam np. jedną czapeczkę/kurtkę/buty, że nie ma akurat żadnej drugiej fajnej i jak to tak, że jednemu coś kupię, a drugiemu nie.

  1. Zez rozbieżny

Jak to jest się gapić na to jedno śpiące lub bawiące sie tak ładnie lub robiące miny najśmieszniejsze lub wydające dźwięki najzabawniejsze lub chwalące się nową umiejętnością, bez konieczności robienia zeza, bo tuż obok jest drugie równie wspaniałe

  1. Porównywanie

Nie powinno się porównywać dzieci . To oczywista oczywistość. „A czy twoje ma już zęby? A moje to już siedzi. A moje nauczyło się robić papa”. Spróbuj nie porównywać dzieci, które masz na stałe na gospodarstwie, a urodziły się tego samego dnia, więc to już nie jest tylko kwestia wspomnień typu „A bo Józia jak była w jego wieku to umiała to czy tamto…”

 

Czasami sama sobie zarzucam, że nie powinnam mieć takich rozkmin, że to coś złego. Nieee … Nie ma w tym nic złego, ani dziwnego. Nie zamieniłabym się z nikim i nikomu nie oddała tego co mam. Ciekawość, to chyba po prostu rzecz ludzka.

 

Takie właśnie „problemy” nękają mnie czasem. I nie tylko z okazji nadchodzących Świąt wyłącznie takich problemów sobie i innym życzę.

 

 

Inline
Inline